plskhrende
Wyświetlono rezultaty 1-10 z 41.

Katedra Chrystusa Króla w Katowicach

2021-10-28

 

Aktualności - RDUCH

Katedra Chrystusa Króla w Katowicach

Trwają prace z dzwonami w Katedra Chrystusa Króla w Katowicach. Za nami skomplikowana operacja montażu dzwonów na nowych jarzmach i z nowym oprzyrządowaniem. Wkrótce dzwony otrzymają nowe napędy i serca. Trzymajcie kciuki.

 




Rduch Bells & Clocks - Wystawa SacroExpo w Kielcach

2021-09-26

Aktualności - RDUCHWystawa SacroExpo w Kielcach

Już od poniedziałku 27.09 do środy 29.09 jesteśmy razem z Jan Felczynski's Bell Foundry / Pracownia Ludwisarska Jana Felczyńskiego do Państwa dyspozycji na Wystawa SacroExpo w Kielcach. Zapraszamy na stoisko G-31.




Uruchomienie 500-letniego dzwonu w parafii Ramygalos Šv. Jono Krikštytojo parapija

2021-09-23

Aktualności - RDUCH

Uruchomienie 500-letniego dzwonu w parafii Ramygalos Šv. Jono Krikštytojo parapija

W parafii Ramygalos Šv. Jono Krikštytojo parapija miało miejsce niezwykłe wydarzenie, którego staliśmy się częścią. Przypadło nam w zaszczycie uruchomienie 500-letniego dzwonu. Wykonaliśmy dla niego nowe, dębowe zawieszenie, kute serce oraz nowoczesną automatykę. Całość została posadowiona na specjalnej amortyzowanej konstrukcji wsporczej. Dzwon mimo swoich lat brzmi przepięknie i niezwykle dostojnie. Mamy nadzieję, że już niedługo dołączą do niego dwa kolejne dzwony.

- - -  - -

In Ramygalos Šv. Jono Krikštytojo parapija we took part in a greate event. We were honored to renovate 500 years old bell. We made a new, oak suspension, a forged clapper and automation for the bell. The whole thing is placed on a special cushioned supporting structure. Despite its age, the bell sounds beautiful and extremely dignified. We hope that two more bells will join it soon.




Uruchomienie sklepu internetowego

2021-04-22

Aktualności - RDUCHSklep internetowy rduch.pl

 

Szanowni Klienci! Uruchomiliśmy dla Państwa sklep internetowy celem zapoznania się z naszym asortymentem oraz ułatwienia zakupów. Wśród rekomendowanych przez nas produktów znajdą Państwo m.in. dzwony i kuranty elektroniczne, bezdotykowe kropielnice, zegary wraz z akcesoriami, oświetlenie sakralne czy systemy multimedialne. Nasza oferta jest dostępna pod adresem www.sklep.rduch.pl. Dbając o Państwa bezpieczeństwo, nasza platforma wykorzystuje bezpieczny i wygodny system płatności. 

W przypadku pytań, pozostajemy do Państwa dyspozycji pod numerem 602107137.




Mistyczna moc dzwonów

2020-03-23

Aktualności - RDUCH

„Żywych wzywam, Zmarłych opłakuję, Gromy kruszę”, czyli „Vivos voco, Mortuos plango, Fulgura frango” – ta sentencja od zawsze zapisywana była na dzwonach, oddając ich rolę w chrześcijańskiej kulturze. Jej przesłanie przekazują również we współczesnych dzwonach odlewnicy Pracowni Ludwisarskiej Jana Felczyńskiego w Przemyślu wraz ze współpracującą z nimi firmą Rduch Bells & Clocks w Czernicy k. Rybnika.

 

– Inskrypcja znajdująca się na wielu dzwonach bijących w naszych świątyniach nabiera dzisiaj zupełnie innego znaczenia. W obliczu pandemii koronawirusa, zamkniętych kościołów, ludzie czują się zagubieni i zdezorientowani. Powinniśmy więc na nowo odkryć znaczenie i moc naszych dzwonów – podkreśla Piotr Olszewski z Pracowni Ludwisarskiej Jana Felczyńskiego w Przemyślu.

 

Niegdyś wsłuchując się w dzwony, jak w głos Bożej Opatrzności, przypisywano im mistyczną moc. Panowało przekonanie, że dźwięk dzwonu chroni przed wszelkiego rodzaju złem także kataklizmami. – W dawnych czasach w obliczu zagrożeń takich, jak: wojny, epidemie, burze ludzie dzwonili dzwonami, gorliwie się przy tym modląc – mówi Grzegorz Klyszcz, właściciel firmy Rduch Bells & Clocks.

 

– Od wielu pokoleń zajmujemy się tworzeniem, montażem i konserwacją dzwonów – niezwykłych instrumentów. Leży nam na sercu dobro kościoła, ludzi i ojczyzny. Dlatego zachęcamy proboszczów, aby jak najczęściej używali swoich dzwonów. I to nie tylko przed zwykłymi porami nabożeństw. Ponieważ w każdym momencie, kiedy wybrzmi dzwon, parafianie będą mogli również przez modlitwę złączyć się duchowo ze swoim kościołem i duszpasterzami – zachęcają Piotr Olszewski i Grzegorz Klyszcz.




Dzwon, który bił „U Pana Boga w ogródku”

2020-02-27

Aktualności - RDUCH

W klimatycznym Tykocinie stare dzwony dzwonią jak nowe, przywołując wspomnienie tego, który był bohaterem filmowej akcji w jednej z części kultowej trylogii „U Pana Boga w ogródku”.

 

W filmie, gdy nad Królowym Mostem zebrały się ciemne chmury, harmonijnie wybrzmiewający tam dzwon, „uderzył” w fałszywe tony. W rzeczywistości – nie pozostali na to głusi technicy z firmy Rduch Bells & Clocks w Czernicy koła Rybnika, którzy w ostatnim czasie wykonali generalny remont aż czterech dzwonów w Kościele Świętej Trójcy w Tykocinie.

 

Dziś nad miasteczkiem rozlega się ich czyste brzmienie, otrzymały bowiem nowe serca i zawieszenia, a także wykonana została automatyka. Dzwonią przed każdą mszą św., na Anioł Pański, a także podczas świąt, odpustów i rekolekcji. Wypełniony ich dźwiękiem barokowy kościół w rynku, dodatkowo zadziwia swą parawanową fasadą, dziedzińcem kościelnym i dwiema symetrycznie usytuowanymi wieżami.

 

Umieszczone właśnie w jednej z nich dzwony – odlane w stoczni gdańskiej – ufundowali parafianie w latach 30. minionego wieku. Zajęły tam miejsce zabytkowych dzwonów z 1664 r. które wywieźli Rosjanie na początku XX wieku.

 

Tykocin – obok Sokółki i Supraślu – jest miejscem akcji świetnej trzyczęściowej polskiej komedii. Ta jedna z bardziej urokliwych miejscowości, nie bez powodu nazywana jest perłą Podlasia. Swój architektoniczny charakter zawdzięcza hetmanowi Janowi Klemensowi Branickiemu, który wzniósł tam nie tylko świątynię Świętej Trójcy, ale i przytułek, szpital, kościół bernardynów oraz pomnik Stefana Czarnieckiego. 

 

To niezwykłe miejsce, tak malowniczo pokazane w trylogii „U Pana Boga…”, dziś również przyciągnie turystów wspomnieniem dzwonu, który nie będzie już wybrzmiewać fałszywie. – Praca naszych techników, to nie tylko profesjonalizm, ale również pasja i poświęcenie. Jesteśmy dumni, że mamy wkład w historię nie tylko dzwonów, parafii i miejscowości, ale i Polski – mówi właściciel firmy Rduch Bells & Clocks w Czernicy, Grzegorz Klyszcz.

 

Przekonuje też, aby koniecznie wybierać się do Tykocina, gdyż naprawdę warto poczuć klimat tego miejsca i oczywiście posłuchać bicia czterech dzwonów!

 




Dźwiękiem przywołują najważniejsze chwile minionego roku

2020-01-28

Aktualności - RDUCHDzwony umieszczane na wieżach i dzwonnicach dziś nabierają nowego znaczenia. I choć tak jak dawniej przywołują do świątyń i uderzają na trwogę, obecnie dodatkowo uświetniają ważne uroczystości państwowe i kościelne.

 

Dlatego słynna, z ponad 200-letnią tradycją Pracownia Ludwisarska Jana Felczyńskiego w Przemyślu, sięga po coraz trudniejsze wyzwania. Znana z największego na świecie kołysanego dzwonu Vox Patris (o wadze 55 ton!) również w ubiegłym roku podjęła się wyjątkowych realizacji.

Efektem ludwisarskiego rzemiosła są m.in. dwa sławne dzwony: Józef z Nazaretu na 700-lecie Kościoła Mariackiego w Krakowie oraz Pamięć i Przestroga upamiętniający 80. rocznicę wybuchu II wojny światowej. Powstały we współpracy z firmą Rduch Bells & Clocks w Czernicy k. Rybnika, dostarczającej jarzma, napędy oraz zajmującej się montażem dzwonów.

 

Codziennie przypomina o 700-leciu Kościoła Mariackiego

Pomimo, że dopiero w Nowy Rok po raz pierwszy w Krakowie rozległo się bicie Józefa z Nazaretu, jego odlew 31 maja ub.r. był wstępem do jubileuszu znanej w świecie krakowskiej świątyni. Tak jak ludwisarski zwyczaj nakazuje, w piątek po południu 700-kilogramowy dzwon narodził się w obecności swego fundatora, proboszcza Kościoła Mariackiego dr. ks. Dariusza Rasia, który przyjechał do Przemyśla ze swymi wiernymi.

 

Wybór imienia dla dzwonu nie był przypadkowy – św. Józef z Nazaretu jest od ponad 300 lat głównym patronem Krakowa. Szatę graficzną przygotował, a następnie wycyzelował dzwon, wydobywając piękno jego zdobień znany krakowski artysta plastyk Ryszard Ryho Paprocki, pod kierunkiem głównego mechanika Dzwonu Zygmunta inż. Andrzeja Bochniaka.

Nie mniej emocjonujący był moment wykucia serca, które powstawało w rodzinnej kuźni w Gogołowej koło Jastrzębia Zdroju. Nadanie ostatecznego kształtu zajęło dwóm kowalom ponad osiem godzin. – Serce dzwonu musi być odpowiednio miękkie, uplastycznione. Dlatego wykonuje się je metodą klasyczną. Takie serce nadaje dzwonowi szlachetnego brzmienia, przez co jest ono niepowtarzalne – wyjaśnia właściciel Rduch Bells & Clocks Grzegorz Klyszcz.

Dzwon Józef z Nazaretu jest pierwszym, który po kilkuset latach pojawił się na wieży krakowskiej bazyliki. Tym samym powiększył istniejącą tam średniowieczną „orkiestrę maryjną” stworzoną przez zespół czterech dzwonów i dwóch gongów. Dzwoniąc po raz pierwszy w południe, 1 stycznia br. zainaugurował jubileuszowy rok 700-lecia Bazyliki Mariackiej w Krakowie.

 

Zadzwonił ku pamięci i przestrodze pokoleń

Dzwon Pamięć i Przestroga ważący 800 kg, mogliśmy z kolei usłyszeć 1 września w Warszawie, podczas międzynarodowej uroczystości 80. rocznicy wybuchu II wojny światowej. Swym wyjątkowym dźwiękiem nadał szczególnego tonu całej uroczystości, a uderzali w niego m.in.: prezydent RP Andrzej Duda, prezydent Niemiec Frank-Walter Steinmeier i wiceprezydent Stanów Zjednoczonych Mike Pence.

 

Dzwon powstał również w Pracowni Ludwisarskiej Jana Felczyńskiego w Przemyślu, a cały proces produkcyjny trwał prawie trzy miesiące – od momentu projektu, poprzez odlew, cyzelowanie aż po montaż. Wykonany został ze specjalnego brązu dzwonowego, z dużą zawartością cyny. – Wyzwaniem dla nas było pokrycie go patyną, żeby nabrał wyglądu odpowiedniego dla charakteru uroczystości – podkreślił Piotr Olszewski, właściciel przemyskiej ludwisarni.

 

W projekt ten zaangażowani byli specjaliści z Rduch Bells & Clocks, którzy zaprojektowali i nadzorowali wykucie serca dzwonu, zamontowali jarzmo oraz wykonali specjalną stalową konstrukcję o wadze 1900 kg. Zajęli się także transportem dzwonu do Warszawy.

 

Dzwon Pamięć i Przestroga odlano 1 sierpnia, w rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego – i tak dodatkowo swoją historią „narodzin” wpisał się w heroiczny zryw Polaków ku wolności. Opatrzony jest inskrypcją „1 IX 1939 Wieluń” i przypomina o jednym z pierwszych miejsc, gdzie faszystowskie Niemcy rozpoczęły działania wojenne na terenie Polski. Tam też ostatecznie został przewieziony ze stolicy.

 

Historia zapisana dźwiękiem dzwonów

Dzwony Józef z Nazaretu oraz Pamięć i Przestroga to kolejne ważne projekty, które zapiszą się na kartach historii Polski. Wcześniej wspólnym dziełem Pracowni Ludwisarskiej Jana Felczyńskiego i firmy Rduch Bells & Clocks były m.in.: 2-tonowy Dzwon Katyński z charakterystycznym przestrzeleniem przy Muzeum Katyńskim w Warszawie oraz 1-tonowy Dzwon Niepodległości bijący w Rzeszowie na pamiątkę 100. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości.

 

Dzwony z Przemyśla znane na całym świecie!

W słynnej ludwisarni Jana Felczyńskiego powstają mniejsze i większe dzwony. Usłyszeć je możemy w Polsce, ale wiele z nich bije za granicą, m.in. w Irlandii, Czechach, Austrii, Niemczech, na odległych Filipinach, a wkrótce również w Brazylii.

 

To właśnie dla Sanktuarium Boga Ojca Przedwiecznego w Trindade odlano największy na świecie kołysany dzwon Vox Patris. Wybrzmiewać będzie on wspólnie z czterema dzwonami Ewangelistów, które powstały także w minionym roku.

 

Największy dzwon Jan waży 9,6 tony i jest większy od krakowskiego Dzwonu Zygmunta. Z pozostałymi – Łukaszem (5,6 t), Mateuszem (4 t) i Markiem (2,4 t) tworzy „kwartet idealny”, harmonijnie dzwoniący w odpowiedniej tonacji. Na wykonanie form dzwonów zużyliśmy kilkadziesiąt ton gliny z łajnem oraz tyle cegieł, ile potrzeba na całkiem sporych rozmiarów dom. Zdobienia zrobione zostały natomiast z kilkunastu kilogramów wosku – wyjaśnia Piotr Olszewski, właściciel Pracowni Ludwisarskiej Jana Felczyńskiego w Przemyślu.

 

– Prowadzimy prace związane z zamocowaniem jarzm, automatyzacją oraz montażem dzwonów. To nie lada przedsięwzięcie, ponieważ sam Vox Patris wraz z sercem, zawieszeniem i napędzającymi go silnikami liniowymi ważyć będzie ok. 100 t, a więc tyle ile parowóz – tłumaczy Grzegorz Klyszcz.

 

Zapewne też wkrótce usłyszymy „brazylijskie” dzwony, gdyż po zamocowaniu serc – za kilka tygodni – przeprowadzone zostaną oficjalne próby dźwiękowe.




Na wieżę Kościoła Mariackiego wyniesiono Józefa z Nazaretu

2019-12-20

Aktualności - RDUCHW nocy z 5 na 6 grudnia w Bazylice Mariackiej zawisł dzwon Józef z Nazaretu.

Na niższej wieży krakowskiej świątyni umieścili go specjaliści firmy Rduch Bells & Clocks w Czernicy, za pomocą 37-tonowego dźwigu, który wcześniej ul. Grodzką – w policyjnej obstawie – wjechał na krakowski Rynek. Stanowiło to nie lada wyzwanie, gdyż ciężki sprzęt musiał bezpiecznie dotrzeć do zabytkowego centrum miasta, a następnie wynieść dzwon na 69-metrową dzwonnicę.

 

Ważący 700 kg Józef z Nazaretu odlany został w jednej z najstarszych polskich ludwisarni – Pracowni Ludwisarskiej Jana Felczyńskiego w Przemyślu, a ufundował go jako dziękczynne wotum proboszcz ks. infułat Dariusz Raś. Dzwoniąc z wieży mariackiej, uświetni przypadający na 2020 rok jubileusz 700-lecia konsekracji Kościoła Mariackiego w jego obecnej gotyckiej formie.

 

W swym brzmieniu będzie uzupełniał się z dźwiękiem istniejących już tam czterech średniowiecznych dzwonów: rycerskiego Półzygmunta, królewskiego Tenebrata, misyjnego Misjonału i najstarszego Mieszczańskiego tzw. Campanaantiqua.

 

Firma Rduch Bells & Clocks wcześniej wykonała dla dzwonu klasyczne dębowe jarzmo i nowoczesną automatykę, dzięki której będzie on bił codziennie, zawsze o tej samej porze. Jego niepowtarzalny dźwięk wydobywać będzie zaś specjalnie dla niego wykute serce, przez kowala Janusza Zorembę w rodzinnej kuźni w Gogołowej na Śląsku.

 

Po raz pierwszy zabrzmi on 1 stycznia 2020 r. w samo południe tuż po hejnale, inaugurując jubileuszowy rok dla Bazyliki Mariackiej w Krakowie.




Serce Józefa z Nazaretu wykuto w kuźni w Gogołowej na Śląsku

2019-11-29

Aktualności - RDUCHWłasnego serca doczekał się wyjątkowy dzwon Józef z Nazaretu, który uświetni jubileusz 700-lecia konsekracji Kościoła Mariackiego w obecnej gotyckiej formie. W rodzinnej kuźni w Gogołowej koło Jastrzębia Zdroju, kowal Janusz Zoremba rozgrzał piec, a w nim do czerwoności metalowy element, z którego z wprawą mistrza formował ostateczny kształt serca. Jego wykucie, we dwóch zajęło ponad osiem godzin.

 

Serce dzwonu Józef z Nazaretu waży około 40 kg, jego długość to około 80 cm, a średnica kuli wynosi około 13 cm. – Serce, wydobywając dźwięki dzwonu, nadaje rytm dzwonienia oraz właściwą mu dynamikę. Musi być odpowiednio miękkie, uplastycznione, dlatego wykonuje się je w kuźni metodą klasyczną. Takie serce nadaje dzwonowi szlachetnego brzmienia, przez co będzie ono niepowtarzalne – tłumaczy Grzegorz Klyszcz, właściciel Rduch Bells & Clocks w Czernicy k. Rybnika.

 

Czernicka firma zajmuje się całym oprzyrządowaniem dzwonów i od wielu lat współpracuje z Pracownią Ludwisarską Jana Felczyńskiego w Przemyślu oraz z kowalem Januszem Zorembą z Gogołowej. – Dzięki kowalowi z Gogołowej, nasze dzwony mają wyjątkowy dźwięk. Właśnie tutaj wykute zostały serca do naszych słynnych dzwonów, m.in. Jan Paweł II dla Katedry Wawelskiej oraz „Pamięć i Przestroga”, który stworzyliśmy z okazji 80. rocznicy wybuchu II wojny światowej – chwali pracę rzemieślnika, Grzegorz Klyszcz.

 

700-kilgramowy dzwon Józef z Nazaretu na 700-lecie Bazyliki Mariackiej w Krakowie powstał w jednej z najstarszych odlewni w Polsce – Pracowni Ludwisarskiej Jana Felczyńskiego w Przemyślu. Oprócz wykucia serca Józefa z Nazaretu, inżynierowie z Rduch Bells & Clocks wykonali również oprzyrządowanie – klasyczne dębowe zawieszenie i nowoczesną automatykę dzwonu.

 

W pierwszym tygodniu grudnia dzwon zostanie zamontowany na najwyższej kondygnacji jednej z wież Kościoła Mariackiego. Zajmą się tym specjaliści Rduch Bells & Clocks. Józef z Nazaretu zabrzmi w samo południe 1 stycznia 2020 roku, inaugurując tym samym jubileuszowy rok dla Bazyliki Mariackiej w Krakowie.




Dzwony Ewangelistów „narodziły się” w Krakowie

2019-11-27

Aktualności - RDUCH

Czterech Ewangelistów towarzyszyć będzie największemu na świecie dzwonowi kołysanemu „Vox Patris”. Wspólnie wybrzmią z dzwonnicy brazylijskiego Sanktuarium Boga Ojca Przedwiecznego w Trindade. 

 

Projekt realizuje jedna z najstarszych ludwisarni w Polsce – Pracownia Ludwisarska Jana Felczyńskiego z Przemyśla, we współpracy z firmą Rduch Bells & Clocks z Czernicy koło Rybnika. Dwa olbrzymie dzwony: Jan o wadze 9,6 tony i Łukasz ważący 5,6 tony – odlane zostały w odlewni Krakodlew SA w Krakowie. Razem z powstałymi już wcześniej w przemyskiej ludwisarni Mateuszem (4 t) i Markiem (2,4 t) będą tworzyć „kwartet idealny”, harmonijnie bijący w odpowiednio dobranej tonacji.

– Podobnie, jak 55-tonowy dzwon „Vox Patris”, ważące prawie 10 i 6 ton dzwony Jan i Łukasz zdecydowaliśmy się odlać w odlewni w Krakowie. Chodzi o gabaryty dzwonów, ale też o zapewnienie bezpieczeństwa odlewnikom – wyjaśnia właściciel Pracowni Ludwisarskiej Jana Felczyńskiego Piotr Olszewski.

 

Jan i Łukasz z Przemyśla wyjechali do Krakowa

Gliniane formy olbrzymów zrobione zostały w ciągu ostatnich sześciu miesięcy w Przemyślu, a następnie przewiezione na platformach o szerokości 3,4 m i 2,8 m specjalnym niskopodłogowym tirem do Krakowa.

Cały proces logistyczny, czyli załadunek wraz z transportem, trwał dwa dni i był nie lada wyzwaniem. – Formy były imponujących rozmiarów, gdyż ta przeznaczona do odlewu dzwonu Jan miała 2,8 m wysokości i 3,1 m średnicy, a dzwonu Łukasz – 2,4 m wysokości i 2,6 m średnicy. Na ich wykonanie zużyliśmy odpowiednio 14 i 9 ton gliny z łajnem oraz cegieł, które wystarczyłyby na ładny dom – mówi Piotr Olszewski.

 

Zmywane wodą i utwardzane ogniem

Nie mniej skomplikowany, jak „ulepienie” obu form, był kolejny etap przygotowań do odlewu. Prace trwały dwa tygodnie, a uczestniczyło w nich około 30 pracowników Krakodlewu oraz przemyskiej ludwisarni. 

Najpierw uniesione zostały gliniane płaszcze, spod których wyjęto dzwony fałszywe, będące pierwowzorami autentycznych dzwonów. W powstałą przestrzeń – pomiędzy płaszcz a rdzeń – wlewany jest gorący metal. Zanim jednak to nastąpiło, precyzyjnie uszczelniono i wyrównywano gliniane powłoki rdzeni: zmywając je wodą i osuszając, a także utwardzając specjalnymi substancjami w płomieniach ognia.

Po ponownym nałożeniu płaszczy i koron, formy dzwonów umieszczono w metalowej skrzyni odlewniczej, a wszystko odbyło się z ogromną precyzją, aby uniknąć uszkodzeń. W pierwszej kolejności do odlewu przygotowany został mniejszy Łukasz, a tuż po nim większy – Jan. 

– Formy w skrzyniach odlewniczych zasypaliśmy specjalną masą furanową na bazie piasku, która zabezpiecza dzwony, a jednocześnie ułatwia odgazowanie metalu w trakcie samego odlewu. Masę tę umieściliśmy również we wnętrzach rdzeni – omawia proces odlewu mistrz ludwisarstwa Waldemar Olszewski, ojciec Piotra.

 

Narodziny Ewangelistów

Ogromne emocje towarzyszyły momentowi „narodzin” dzwonów. Kilkadziesiąt ton rozżarzonego metalu, w ciągu zaledwie kilku minut wpłynęło do obu form, a proporcje stopu wykorzystanego do odlewu od ponad 200 lat pozostają niezmienne pod względem ilości miedzi i cyny. – Dzwony pozostaną w skrzyniach odlewniczych około miesiąca, aby ostygły i nabrały ostatecznej trwałości – wyjaśnia Piotr Olszewski. 

– Wielokrotnie odlewaliśmy duże odlewy w naszym zakładzie, ale nigdy dzwony, które wymagają specjalnego brązu. Dla nas jest to też wyzwanie i satysfakcja – mówi główny technolog w Krakodlew Krzysztof Piotrowski. 

W przyszłym roku „kwartet idealny” czeka kolejna podróż na Śląsk. Tam w firmie Rduch Bells & Clocks w Czernicy pod Rybnikiem zamontowane zostaną serca, jarzma, napędy, a także konstrukcje, na których eksponowane będą dzwony. 




 

 

Czy wiesz, że....

Od ponad 40 lat wykonujemy prace na rzecz Kościoła. Dzisiaj już drugie pokolenie kontynuuje tradycje rodzinne.

 

Nowości w galerii...

Aktualności - RDUCHAktualności - RDUCHAktualności - RDUCHAktualności - RDUCHAktualności - RDUCHAktualności - RDUCH